Loading...

JAK SZUKAĆ FACETA PO TRZYDZIESTCE

Już teraz możemy się umówić, że samotność z założenia łatwiej znosi się po setce niż po trzydziestce, ale nie o tym ma być ten tekst… A może jednak?

No trudno, stało się, wywaliłaś jego rzeczy przez okno, rozwaliłaś w furii jego laptop lub może on sam się zwinął po cichu, niczym londyńska mgła czy złodziej w przebraniu konwojenta z siedmioma milionami w bagażniku. Cierpisz, płaczesz, życie się skończyło. Postanawiasz: żadnych facetów, od teraz skupiasz się na karierze, zapisujesz się na siłownię, wywalasz z diety proste węgle, dorzucasz do makro więcej białka, trenujesz mięśnie. Pamiętaj, że serce to też mięsień, więc trenuj odpowiednio! Odpowiednio dobrze.

Ale kiedy już dotarło do Ciebie, że owszem fajnie się przytulić do kota, miło iść samej do kina i bez wyrzutów sumienia opierdzielić na kom-romie pudło popcornu i delektować się colą (i to wcale nie zero), że ekstra i super jest nie golić nóg oraz sama-wiesz-czego przez kilka tygodni, zaczyna czegoś brakować. Kariera jednak nie starcza, w końcu nie każdy może zostać Oprah Winfrey czy Marie Forleo, a Ty w sumie lubisz swoją korpoposadę i wolałabyś nadgodziny spędzać na dzikim seksie, niż z dziką stertą zaległych papierów, a i w sumie to robota nie zając nie ucieknie… a czas tyka…

Zacznij od oszukania siebie, że nie szukasz nikogo na poważnie, że sam seks jest wystarczający. Wierz mi, tak będzie Ci zdecydowanie łatwiej. A potem zainstaluj tindera. I uzbrój się w cierpliwość.

Przekopiesz się przez dziesiątki profili, dostaniesz bardzo dużo wiadomości w stylu żona go nie rozumie i wcale ze sobą nie śpią. Przygotuj się też na zdjęcia szerokich klat i wąskich horyzontów (myślowych). Tam każdy jeździ na nartach, uprawa cross fit (kurwa!), a jak nie czytasz, to nie pójdzie z tobą do łóżka.

Obejrzysz setki zdjęć różnych części ciała świata, najczęściej to jakaś oferta last minute i przymrużone oczy, bo jak last minute to i all inclusive, kto bogatemu zabroni? No przecież nikt. Ale nie trać wiary, przytul mocno kotecka i dawaj w prawo ile fabryka dała! Jeśli będziesz odpowiednio naiwna, to złapiesz się nawet na faceta kradnącego tożsamość jakiemuś sławnemu modelowi. Z Turcji.

Dlatego, jeśli po pół roku jakiś mężczyzna w szarej koszuli i ze szczerym uśmiechem w końcu zapyta cię jak się miewasz i co lubisz, nie przerażaj się. Doszłaś właśnie na koniec tindera. Przesuń w lewo. Poszukiwania możesz zacząć od początku, bo na co ci normalny facet? Jeszcze potraktuje cię serio i co wtedy? Meh…

Jeśli tinder nie spełnił twoich oczekiwań, udaj się na miasto. Bo przecież obejrzałaś już wszystkie komedie romantyczne tego świata, przeczytałaś już wszystkie poradniki z serii jak zbudować szczęśliwy związek, jak sprawić by każdy mężczyzna mnie chciał oraz co zrobić, jeśli nie jestem zołzą  i nadeszła pora, by przejść od teorii do praktyki. Na pewno masz wolne koleżanki, które tak samo, jak ty uważają, że faceci są beznadziejni i z którymi możesz imprezować, gdyby jednak nikt nie chciał z tobą zagadać.

W każdym razie musisz się koniecznie zrobić: fryzjer, manikiurzystka i wizażystka to naprawdę bardzo podstawowy must have. Przecież nie wyjdziesz na miasto w trampkach, dżinsach i białym podkoszulku. Opcja high budget: wcześniej wybrać się na zakupy ze stylistką, która przebierze cię za tanią podróbkę Kim K. i to za jedyne kilka tysięcy złotych. Zatem skoro już wyglądasz jak królowa balu możesz śmiało udać się na podryw.

Takie małe pytanie na marginesie: skoro już udostępniłaś grafikę z Marilyn Monroe i cytatem jeśli nie potrafisz znieść mnie kiedy jestem najgorsza, to cholernie pewne, że nie zasługujesz na mnie, kiedy jestem najlepsza, to po co się tak stroisz?

No dobrze, właśnie wyszłaś na miasto, więc możesz sobie teraz strzelić banieczkę. Dla kurażu. Od tego przecież jeszcze nikt nie umarł. Od dwóch czy trzech też nie. Pamiętaj tylko, by nad ranem nie zarzygać taksówki. Czyszczenie weluru (wbrew pozorom) tanie nie jest. Gdybyś jednak przytańczyła sobie jakiegoś szalonego młodzieńca, a rano okazało się, że mieszka z mamą, która pyta cię o listę chorób genetycznych w twojej rodzinie i szykuje ci szakszukę – uciekaj! Skoro jego mamusia chce się go pozbyć tak rezolutnie, to zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że za jakiś czas będziesz chciała zrobić to samo.

Wersja równie średnio optymistyczna: obudziłaś się u siebie, mając przy boku pijanego w sztok seks turystę. Cóż, wtedy zawsze możesz zagrać porządną i pedantyczną, zawinąć delikwenta w dywan i postawić pod trzepakiem. Jeśli masz naprawdę dobre przyjaciółki, któraś na pewno ci pomoże.

Marzysz o mężczyźnie, który uprawia sporty ekstremalne? Zapisz się na skok ze spadochronem, kurs paralotniarstwa czy tajskiego boksu. Miałam kiedyś koleżankę, która uważała, że panowie trenujący capoeirę tak naprawdę chcieliby nauczyć się tańczyć, ale się wstydzą, więc może wybierz ten kurs? Będziesz miała dwa w jednym – jak trzeba da w mordę, a jak nie – potańczy. Problem z głowy. Gdybyś jednak i tam nie spotkała mężczyzny swojego życia, możesz spróbować kółka szachowego. Przecież najważniejszy jest intelekt i liczy się charakter, nie? He. He.

Pamiętaj, że z wiekiem wymagania rosną, a możliwości maleją.

Dlatego, by zainteresować faceta, sama musisz wieść ciekawe życie. Koniecznie i bezapelacyjnie odpicuj swój profil na fejsie i insta, wrzucaj tam masę zdjęć z imprez, nawet tych z sanatorium (impreza to impreza przecież), wciągaj do zdjęć brzuch i wydymaj usta, może nikt nie zauważy, że nie masz już 17 lat. Cytaty motywacyjne to też miara twojej wartości i głębokości duchowej, więc nie pomijaj ich w ogóle. Świat będzie taki ubogi, jeśli nie przekażesz mu tej całej mądrości, którą w sobie nosisz.

A skoro znów weszliśmy na temat internetów… To wiesz czego uczą na każdym szkoleniu z social media? Zasięg. Zasięg to podstawa. Nie poddawaj się i zwiększ swój. Nie poszło z tinderem, w knajpach wciąż to samo towarzystwo, pora na nowości. Sympatia, e-darling, zaadoptuj faceta – wybieraj.

Ale tak miedzy nami to już chyba lepiej, żebyś adoptowała drugiego kota…

Podobne wpisy

komentarzy (47)

  • Nawet nie wiem co napisać 🙂 Ostatnio czytam same świetne teksty! Czytało się tak płynnie i szybko, a tu już koniec 🙂
    Ja co prawda jeszcze przed 20- stką ale temat zawsze uniwersalny 🙂

    Karolina Regucka 1 rok ago Odpowiedz

    Spokojnie, dobijesz 30+ i też będziesz mieć podobne przemyślenia. 😀

  • Kosmeologika 1 rok ago Odpowiedz

    A już miałam taką cichuteńką nadzieję, że pan w szarej koszuli wyskoczy pod koniec tekstu jak diabeł z pudełka. Ech, jestem niepoprawna 😉

    Karolina Regucka 1 rok ago Odpowiedz

    Za młoda po prostu! 😉

    I ja!
    Za dużo komedii romantycznych chyba 😉

    Karolina Regucka 1 rok ago

    O mężczyźnie w szarej koszuli będzie wieczorem. Zapraszam. Jakby co… 😉

  • Ewa Sobania 1 rok ago Odpowiedz

    Doczytałam do końca i nadal nie wiem – to tak na poważnie? 😀

    Karolina Regucka 1 rok ago Odpowiedz

    Oczywiście. Bez ironii i dystansu. 😉

  • Agnieszka Trolese 1 rok ago Odpowiedz

    Ach ci mężczyźni… 🙂 ciekawy tekst, dzięki!!

    Karolina Regucka 1 rok ago Odpowiedz

    Welcome. 😉

  • Kaprysek . 1 rok ago Odpowiedz

    Już dawno się nie ubawiłam czytając “internetowy tekst” 😉 Brawo! 😉

    Karolina Regucka 1 rok ago Odpowiedz

    Proszę. 🙂

  • Candy Killer 1 rok ago Odpowiedz

    Dziekuje za poprawienie mojego 30letniego humoru 😉

    Karolina Regucka 1 rok ago Odpowiedz

    Do usług. 🙂

  • DookolaPracy 1 rok ago Odpowiedz

    Dostarczyłaś mi dużo pozytywnej energii dzięki temu tekstowi! Uśmiałam się 🙂

    Karolina Regucka 1 rok ago Odpowiedz

    🙂

  • naszebabelkowo.blogspot.com 1 rok ago Odpowiedz

    Z jednej strony – heheszki. A z drugiej – jakie to cholernie smutne, że facetom na tego typu portalach chodzi zwykle tylko o jedno i że tak trudno wyłowić z tego morza freak’ów kogoś normalnego…Mam wielką nadzieję, że nigdy nie będę musiała szukać w ten sposób.

    Karolina Regucka 1 rok ago Odpowiedz

    Nie wszystkim, ale tym, którym nie chodzi też jest pod górkę. 🙂

  • 🙂 Jakie to szczęście, że ja już tego typu zabiegi mam totalnie za sobą… 😀 Ośmielam się użyć “totalnie” + “za sobą”, bo stan ten trwa już na tyle długo, że 😉 Bez bólu i żalu żadnego.
    Do kotecka dorzuciłabym psa jeszcze jednak 😉
    P.S. Tekst – życiówka! (w sensie, że nie tekst Twojego życia, tylko że baaardzo życiowy:))

    Karolina Regucka 1 rok ago Odpowiedz

    Nie chciałabym, żeby to był tekst mojego życia. 😉 Ja też lubię swoją samotność coraz bardziej i o niczym innym nie marzę mocniej niż o samotni w górach (ze stałym łączem LTE 😀 ) i świętym spokoju. Z moimi zwierzętami.

    Btw, ja mam też piesełka Gawełka. <3

  • Ale sie usmialam swietny tekst ;D

    Karolina Regucka 1 rok ago Odpowiedz

    A proszę i zapraszam. 🙂 🙂 🙂 Następny tekst, jaki ukaże się w dziale 30 PORAD będzie o facetach w związkach. 😀

  • I właśnie w takich sytuacjach doceniam tego, co los mi podszepnął do ucha, o kogo sama zawalczyłam. 🙂

    Karolina Regucka 1 rok ago Odpowiedz

    Ale jak sama zawalczyłaś? Hmm? 🙂

  • Urszula Kazimierska 1 rok ago Odpowiedz

    Wyluzuj,, jak będziesz miała 2 x 30 to co się okaże, że te porozwalane skarpety to w całym domu zalegają i naprawdę, no naprawdę dużo byś dała za spokojny wieczór w dresie i białym podkoszulku z kotem lub dwoma na kolanach. Owszem zakupy jest komu przynieść i czasem człowiek do kogoś zagada, ale i mnie odczuwa potrzebę jakby… Seks…. Seks…. Seks moim skromnym zdaniem jest…. przereklamowany, przynajmniej jak ma się te n x 30. Natomiast… natomiast pozostaje sprawa obiadów, których pewnie dla siebie byś nie gotowała wcale, oglądając przy tym zgrabne dalej pośladki (oczywiście pod warunkiem niespożywania codziennie popcornu z rzeczoną coclą), odpada stanie godzinami przy garach, bo kochanie co dziś na obiadek, a co tylko zupka, oj to będę musiał kolacyjkę zjeść, bo zupka to przeleci… Ja cię przelecę, ja cię przelecę, a nie…. seks jest przereklamowany! Pozdrawiam

    Karolina Regucka 1 rok ago Odpowiedz

    Ale ja jestem wyluzowana. 🙂 I całkiem zadowolona ze swojego (po)życia. 😉

  • M.Malena 1 rok ago Odpowiedz

    Wszystko to marność nad marnościami.
    Wszystkie te portale nie warte funta kłaków. Reklamują się, że idealnie profilują kandydatów do potrzeb – i dostaje kogoś kto nie spełnia nawet jednego kryterium. Tinder – faceci szukający na szybki sex i tyle, rozmowy o niczym. Sympatia zbiór zboczeńców, patoli albo nieudaczników.
    Musisz wieść ciekawe życie? Ok, ale facet tez powinien – z moich obserwacji jest tak: Po 30 kobiety na normalny, fajny związek szukają kanapowcy, którzy dla mnie są nudni; Faceci z pasją najczęściej wolą się nie angażować, albo pozostać w luźnych relacjach. I wiem, że gdzieś są Ci co mają pasje i marzą o podobnej dziewczynie – ale schowani są w mysiej dziurze.
    Póki co kupiłam psa i kolejne bilety lotnicze 😉

    Karolina Regucka 1 rok ago Odpowiedz

    Ja mam psa i dwa koty. Nie narzekam. 😀 Bilety lotnicze na przyszły rok też pobukowane. 🙂 I sama się uśmiecham na myśl o moich wiosennych planach. 🙂 A facet, jeśli ma się w ogóle jakiś pojawić – pojawi się, jeśli nie – no trudno.

    Co do portali randkowych – NIGDY WIĘCEJ. 😉

  • Difriperi.pl 1 rok ago Odpowiedz

    Trafiłam na Ciebie i zostaje na dłużej świetny tekst!

    Karolina Regucka 1 rok ago Odpowiedz

    Dziękuję! <3

  • Ada Podejma 1 rok ago Odpowiedz

    Szukanie mężczyzny przez internet to nie moje klimaty, uważam, że warto odpuścić a on znajdzie się sam 😛

    Karolina Regucka 1 rok ago Odpowiedz

    Ja np. wierzę, że spotkam mojego wymarzonego drwala gdzieś na ulicy, wpadniemy na siebie i się pokochamy na zawsze. 😀 😀 😀

    (buehehehehehehehehehehe)

  • Karolina Ostrowska 1 rok ago Odpowiedz

    hah, świetny tekst, przyjemnie się czytało 😀

    Karolina Regucka 1 rok ago Odpowiedz

    Dziękuję. 🙂 I zapraszam w przyszłości. 🙂

  • Goddammit 1 rok ago Odpowiedz

    My tu śmichy-chichy, ale moja dobra znajoma, będąc już 30+, na sympatii czy innym e-darling poznała męża! 😉

    Karolina Regucka 1 rok ago Odpowiedz

    Ja tak wyswatałam swoją sąsiadkę. Zalogowałam się w jej imieniu, wybrałam jej chłopaka, umówiłam na rankę… I w tym roku stuknęło im 12 (!!!) lat! 😀

    Ech, szewc bez butów chodzi? 😀

  • Ana 1 rok ago Odpowiedz

    Nie szukać! Wszyscy znajomi zrobią to za ciebie! Zwłaszcza jeśli wszyscy są już sparowani 🙂

    Karolina Regucka 1 rok ago Odpowiedz

    To ja mam chyba leniwych znajomych… 😉

    Ana 1 rok ago

    Albo mniej gadatliwych 😉

    Karolina Regucka 1 rok ago

    Oj, gadatliwi to akurat są. Niestety. 😀

    Można też nie szukać w ogóle (choć nie jestem jeszcze po 30 xD) i też znaleźć 😉

    Karolina Regucka 1 rok ago

    To chyba optymalne rozwiązanie.

  • Karolina Regucka 1 rok ago Odpowiedz

    🙂 Dziękuję.

  • Trzymałam kciuki za faceta w szarej koszuli 😉

    Karolina Regucka 1 rok ago Odpowiedz

    O facecie w szarej koszuli będzie dzisiaj wieczorem. Zapraszam. 😉

  • Anna Anna 1 rok ago Odpowiedz

    Świetnie napisane. Samotność i poszukiwanie w żadnym wieku nie jest proste, ale w pewnym momencie człowiek popada w panikę, że już na zawsze będzie sam, a tak na prawdę miłość może przyjść w każdym wieku.

    Karolina Regucka 1 rok ago Odpowiedz

    Ano. 🙂 Najlepszym rozwiązaniem jest zdrowy dystans. 😉

Odpowiedz