Follow Me

Close

Drzwi do gabinetu były uchylone, kiedy weszłam do środka. Przychodnia nie jest duża, mieszkanie przerobione na dwa gabinety, poczekalnię i toaletę. Moje wejście to zawsze to po prawej. Psychiatra stał przy komodzie tyłem do mnie, grzebał w teczkach. Nie było, Pani, u nie dość długo, co tam się ...

dalej

Budzę się rano i patrzę na telefon. Widzę datę i robi mi się gorąco i zimno jednocześnie. Trzy lata temu zaczęły się zmiany, los popchnął mnie w drogę, z której nie mogłam zawrócić w żaden sposób. Nie pamiętam jak ubrany był listonosz, który przyniósł mi pierwsze pismo od komornika. Oj tam, ...

dalej