I RAN (SO FAR AWAY)


No to utknęłam między jednym a drugim leczeniem ortodontycznym, błogo ciągnę na tramalu, między fakturą VAT a paragonem fiskalnym nie znajduję czasu na ważne rzeczy – te w stylu mądrości życiowych itd. Wiadomo, proza aż boli. Za chwilę dwudziesty i dwudziesty piąty, trzeba będzie się z szanowną RP rozliczyć, nie  mam czasu na nic…

A tak poza tym to, ludzie, co Wy z tymi odwiedzinami? Nie przewiduję numerów w totka ani kursu franka, nie opowiadam o Kepplerze, Infeldzie, nie wykładam o wczesnym Schiele ani nie piszę niczego, co byłoby równie ambitne jak np. u Telemacha… Dlaczego mnie odwiedzacie?

Poza tym Wśród wyszukiwanych fraz, które kierowały do tego miejsca, najbardziej rozbawiła mnie jedna: “przeleciał mnie facet i zostawił”…  Samo życie, nieprawdaż?

  • August 2, 2011