SUICIDE IS PAINLESS


Właśnie zapakowałam się w bloki startowe, czekam w pełnej gotowości na zmiany (których mam zamiar sama dokonać). Może  przy okazji w końcu odkryję czego chcę od życia. Bo na pewno nie chcę tego, co do tej pory. Nie chcę np. zarozumiałego bankiera, choć usiłowałam, naprawdę mocno usiłowałam się do niego przekonać. Nie chcę już stać w kącie – nie znajdzie mnie tam nikt. Nie mam potrzeby marnowania kolejnego roku na nic. Bo przecież w ciągu ostatnich pięciu lat NIC się w moim życiu nie wydarzyło; nie liczę oczywiście spektakularnego pierdolnięcia o glebę, ale to się przecież zdarza. Wszystkim?

A tak w ogóle to są na polskiej scenie artystki, które mogłyby śpiewać alfabet a ja i tak byłabym ukontentowana…

  • April 2, 2010