ŻYCIE 2.0


Umówmy się, moje życie na ten moment wygląda tak, że nie wygląda. Rozwalone sprawy finansowe, prawie osiemset tysięcy długu, podupadłe zdrowie psychiczne i fizyczne, dwadzieścia pięć kilogramów nadwagi, brak zajęcia, stres, strach, bezsenność, rezygnacja… Co jakiś czas zbieram się i załamuję psychicznie, i znów zbieram, i znów załamuję. I tak w kółko. Dlatego pomyślałam, że skoro mam dzisiaj urodziny, a niebawem wejdziemy w nowy rok to rzucam sobie WYZWANIE 365. Nazwa na ten moment prowizoryczna, bo właśnie sprawdziłam i ktoś już miał taki projekt (nawet wielu ludzi miało 😉 ). No trudno, różnica między nami polega na tym, że ja sobie niczego nie obiecuję, niczego nikomu nie wciskam ani też nie jestem fanką sprzedaży wielopoziomowej. No może trochę sobie jednak obiecuję… Ale…

Do rzeczy, czyli co chciałabym osiągnąć w 2017 roku:

  1. uporządkuję definitywnie swoje sprawy finansowe;
  2. zadbam o swoje zdrowie psychiczne – nie przerwę terapii;
  3. zadbam o swoje zdrowie fizyczne – schudnę przynajmniej 15kg i będę regularnie uprawiać sport;
  4. będę regularnie pisać ten blog;
  5. nauczę się fotografii.

 

Niby nie ma tego wiele, ale już słyszę rechot historii. Życie 2.0 – czas start.

 

  • seeandsmell

    Życzę Ci powodzenia! Na blogu i w życiu. 🙂 Ponoć przegrywa się dopiero wtedy, gdy się poddaje, a Ty walczysz. Trzymam kciuki.

    • karolinare

      Dziękuję. 🙂

  • Kasia

    Co do spraw finansowych polecam blog Michała Szafrańskiego „Jak oszczędzać pieniądze”

    • karolinare

      Dzięki za radę. Michała znam, ogromie cenię to co robi i w sumie mogę powiedzieć, że jestem jego sumienną uczennicą. 🙂

  • Noemi.Life

    Bardzo ambitne plany. Z doświadczenia: ogarnianie tak poważnych spraw zajmuje czas. Daj go sobie. I bądź wytrwała i cierpliwa, i tak zawzięta jak jesteś, kiedy to piszesz. Zrealizowanie w pełni jednego z tych celów albo po kawałku z każdego to już będzie pozytywna zmiana w Twoim życiu, miej to w głowie i bądź dla siebie wyrozumiała, ale dąż, dąż do swoich celów.

    PS. Myślałaś o Disqusie?

    • karolinare

      Dziękuję za komentarz. Zdaję sobie sprawę, że rozwiązanie takich problemów wymaga czasu, odporności psychicznej oraz wytrwałości. Może będzie to pięć lat, może dziesięć i na to jestem gotowa. W tym roku chciałabym po prostu zacząć. 🙂

      Myślałam o disquise, ale nie wiem czy warto. Będę wdzięczna za wszelkie rady. 🙂

      • Yay! Jest Disqus! I masz już niesamowicie dużo fanów, wow! Jak to osiągnęłaś? 🙂
        Dobrze, że podchodzisz realnie do swoich celów 🙂 Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

        • Karolina Re.

          Cześć Noemi, niesamowicie dużo wzięło się ze źle zaplanowanej reklamy na facebooku (wydać w miesiąc kasę, którą miało się na rok – takie rzeczy tylko u mnie 😉 ), ale cóż, każdy się jakoś uczy. Część to żebrolajki od znajomych, chociaż rzuciłam okiem w statystyki i YAY! 🙂 Myślę, że pokazanie się, choć przypadkiem, na grupie fb, też sporo mi dało, bo dzięki temu przez weekend doszło kilkudziesięciu czytelników. Zobaczymy jak to będzie, czy nie zabraknie mi motywacji, chęci…? Nie wiem.

          Wzajemnie wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! 🙂

          • Rozumiem 🙂 Chyba całkiem dobrą miałaś tę reklamę! Sama jestem z grupy na FB, tam gdzie padły słowa o trudnej tematyce – zaintrygowało mnie to i przyszłam, i tak już zostałam. Mam nadzieję, że wytrwasz w blogowaniu, bo wsiąkłam! Jestem bardzo ciekawa jak Ci się powiedzie i trzymam za Ciebie nieustająco oba kciuki!

  • Gratuluję odwagi stawiania sobie wyzwań. Tak trzymaj 🙂 A rechot historii… cóż, właśnie mnie dopadł i opowiadam się z tego u siebie…Znaczy jak zdążę opublikować dziś wpis…

    • Karolina Re.

      Chyba zdążyłaś, bo widzę, że wpis jest. 🙂

  • Trzymam za Ciebie kciuki! Z ciekawością przeczytałam sekcję „o mnie” i chętnie będę do Ciebie wracać. Zawsze wspieram i podziwiam osoby, które się nie poddają! Szczęśliwego nowego roku 🙂

    • Karolina Re.

      Dzięki. 😉

  • trzymam za Ciebie kciuki

    • Karolina Re.

      Dziękuję. 🙂

  • Każda rzecz w życiu dzieję się „po coś”. Jestem o tym całkowicie przekonana. Nawet, jeśli w danej chwili (albo przez kilka kolejnych lat) nie wiesz do końca po co. Wspaniale, że piszesz otwarcie o trudnych sprawach. Życzę Ci powodzenia, będę o Tobie myśleć ….

  • Pomyślałem w pierwszej chwili, że to fragment recenzji jakiegoś filmu: „Rozwalone sprawy finansowe, prawie osiemset tysięcy długu, podupadłe zdrowie psychiczne i fizyczne, dwadzieścia pięć kilogramów nadwagi, brak zajęcia, stres, strach, bezsenność, rezygnacja… ”

    A tymczasem to prawda. Masakra… Zwłaszcza ten dług.

    • Karolina Re.

      Spokojnie, tutaj nie masakrujemy. 🙂 Radzę sobie powoli, więc nie ma co się użalać. 🙂

      • W takim razie podziwiam i trzymam kciuki 🙂

        • Karolina Re.

          I to jest prawidłowa postawa. 😉

  • Kate

    Droga Karolino, jak Ci idzie? Myślę, że dużo punktów sobie obrałaś i podziwiam Cię za Twoją siłę. Na prawdę ją posiadasz skoro w tak trudnej sytuacji tak dzielnie walczysz. Życzę wszystkiego dobrego 🙂 i pozdrawiam.

    • Karolina Re.

      Dzięki, Kate. 🙂 Będzie aktualizacja, jak już Ci pisałam. 🙂

  • Chętnie będę śledzić bo ja już 10 lat walczę z punktem 1 i jestem może w połowie drogi.

    • Karolina Re.

      Zapraszam. Będzie mi miło, jeśli u mnie przycupniesz. 🙂