Follow Me

Close

Mogłabym opisać to wszystko, zdarzenie po zdarzeniu. Odtworzyć ostatnie poniedziałek, wtorek i środę oraz dzisiaj. Bo przecież w poniedziałek było tak, że nie mógł oderwać wzroku, nie mógł przestać trzymać mojej dłoni, zaproponował spotkanie (a ja odpowiedziałam, że nie mogę) i nie chciał się ...

czytaj więcej...
  • February 25, 2010

Z wczesnych lat dziewięćdziesiątych pamiętam mgliście Macieja Maleńczuka pod Bramą Floriańską, śpiewającego, że odpicowany Edek Leszczyk jedzie do Bytomia. Leszczyk musiał wierzyć w związki na odległość. Bo np. Ten akurat nie wierzy. Dwadzieścia metrów, może trzydzieści od Maleńczuka stał ...

czytaj więcej...
  • December 23, 2009

Prześladuje mnie powinność, jest ze mną zawsze, patrzy i ocenia każdy krok. Bo przecież powinnam odrobić wszelkie zaległości przed końcem roku, powinnam schudnąć, przefarbować włosy na blond, nie malować paznokci na krwistą czerwień, w ogóle powinnam się pozbyć tych paznokci. Powinnam  się ...

czytaj więcej...
  • December 21, 2009

No to jakiś czas temu zaliczyłam glebę, że ja pierdolę. Podnoszę się powoli, nie sama, lecz z pomocą, za którą nie umiem okazać wdzięczności. I wcale nie dlatego, że jej nie czuję. Oprócz wdzięczności czuję wiele: jest mi coraz bardziej samotnie, pusto i nie bardzo, zmęczona jestem byciem tu i ...

czytaj więcej...
  • November 24, 2009

Pani jest taka mądra, skąd pani to wszystko wie? Nie wiem jak Twoje pokolenie nazywa te rzeczy, ale za moich czasów mówiło się na nie książki. Z książek wiem, że Grabski nie był pisarzem, Stalin nie przeprowadził rewolucji i nie leży w złotej trumnie na Kremlu, a Wierzynek to nie był żaden ...

czytaj więcej...
  • October 8, 2009

Maturzystka jest śliczna, ma dobre 10 cm więcej i 10 kg mniej ode mnie. Włosy kasztanowe lśnią jakby je ktoś właśnie przed momentem, przed sekundą pociągnął pastą do linoleum. Oczy duże i zielone, miły głos. Całus tak zawsze? Zawsze. Zawsze znosi najdziwniejsze zabawki, robi sztuczki i wykłada ...

czytaj więcej...
  • September 29, 2009

Tydzień jak każdy, dzieje się niewiele albo nic, a jeśli już się dzieje to mi, hm, wisi? Nie ruszyła mnie  sprawa psów bestialsko przerabianych na smalec; po przejrzeniu akt, materiału dowodowego (w tym zdjęć) i udziale w wokandzie doszłam do wniosku, że jedyne czego mi się  po tym chce to ...

czytaj więcej...
  • August 16, 2009

Po całodniowym opierdalactwie i butelce chilijskiego półwytrawnego człowiek może dojść do różnych wniosków. Np. takich, że od chilijskiego półwytrawnego lepsze jest australijskie półsłodkie, że 15 kilometrów na północny-zachód od Prowincji istnieje taka wieś, w której ludzie żyją w skrajnej ...

czytaj więcej...
  • July 31, 2009

Powinnam produkować słowa, skoro założyłam ten blog. No i postanowiłam zostać pisarką, więc to powinno mnie obligować podwójnie. Nie mam weny, nie mam pomysłu, nie chce mi się. A wypadałoby…

czytaj więcej...
  • July 31, 2009