Follow Me

Close

Praca, ciężka fizyczna praca jest ostatnio jedynym sposobem na każdą moją bolączkę. Dziesięć zdrowo przepracowanych godzin sprawia, że oceniam siebie nieco lepiej, ale dobrze i tak nie jest. Bo staram się, naprawdę się staram. Wmawiam sobie, że kilka spraw mnie nie dotyka, nie boli, udaję, że ...

czytaj więcej...
  • December 4, 2011

No to utknęłam między jednym a drugim leczeniem ortodontycznym, błogo ciągnę na tramalu, między fakturą VAT a paragonem fiskalnym nie znajduję czasu na ważne rzeczy – te w stylu mądrości życiowych itd. Wiadomo, proza aż boli. Za chwilę dwudziesty i dwudziesty piąty, trzeba będzie się z szanowną ...

czytaj więcej...
  • August 2, 2011

Odeszło ode mnie pisanie, zostawiło mnie bezczelnie, ignoruje fakt, że tyle bym chciała z siebie wyrzucić. Książka, która była się straciła wraz z płytą główną wciąż we mnie siedzi, może się w końcu wyrwie z mojej głowy i może tym razem będzie miała zrobiony back up. Na chwilę obecną jedyne o ...

czytaj więcej...
  • January 26, 2011

Głowa. Tępy ból rozsadza czaszkę, całą lewą skroń; przechodzi gładko czołem, prześlizguje się jak podstępna żmija. Prawa skroń też już go, ją zna. Powieki opadają same, czuję się pusta. Choć wypełnia mnie ta pierdolona migrena. Żałość to jedyne co czuję, kiedy patrzę na siebie w lustrze. Mam ...

czytaj więcej...
  • June 16, 2010

Norek po raz kolejny włamał się do szafy. Siedzi na świeżo upranej i wyprasowanej pościeli, udaje, że go nie ma. Nie ma go dla świata, mnie też obecnie mogłoby nie być. Spotkanie z Lekarzem rozbiło mnie dość, wytrąciło z całkiem nieźle wypracowanej równowagi i tak się odbijam od tego, co się ...

czytaj więcej...
  • May 21, 2010

W związku z tym, że odstawiono mi proszki, a podano kule zaczęłam kontaktować. Skontaktowałam na tyle, że przypomniało mi się o blogusiu, któremu spieszę donieść w zasadzie o niczym. Bo newsy, że czeka mnie pół roku rehabilitacji czy też, że może będę chodzić przez te pół roku o kulach i na ...

czytaj więcej...
  • May 5, 2010

Nigdy nie stanęłam z nim twarzą w twarz. Nigdy nie popatrzyłam mu w oczy, choć utrzymywał, że na wykładach zdarza mi się spojrzeć pożądliwie i to akurat w jego kierunku. Czasem podawał mi przez znajomych kwiaty, różowe tulipany, bo to moje ulubione. Wysyłał zdjęcia miejsc, w których mnie ...

czytaj więcej...
  • April 3, 2010

Właśnie zapakowałam się w bloki startowe, czekam w pełnej gotowości na zmiany (których mam zamiar sama dokonać). Może  przy okazji w końcu odkryję czego chcę od życia. Bo na pewno nie chcę tego, co do tej pory. Nie chcę np. zarozumiałego bankiera, choć usiłowałam, naprawdę mocno usiłowałam się ...

czytaj więcej...
  • April 2, 2010

Jest mi tak, że nie jest mi w ogóle. Nie wiem kiedy zrobiła się połowa marca, nie mam pojęcia jak to się stało, że tego nie odnotowałam, przecież dopiero było Boże Narodzenie, a w zeszłym tygodniu Sylwester. Czas mi zapierdala między palcami i nie liczy się z tym, że ja bym chciała chociaż ...

czytaj więcej...
  • March 14, 2010