Follow Me

Close

No to wjechałam w 2017 rok z nie lada przytupem. W pudłach, bałaganie i lekkim popłochu. Nie umiałam sobie wyobrazić jak to będzie, kiedy TO już się stanie. Kiedy zgaszę światło w mieszkaniu numer szesnaście i zacznę od nowa… Martwiłam się o te moje szaro-białe zwierzęta, o te trzy pary oczu, ...

czytaj więcej...

Chciałam podziękować wszystkim za odzew, który pojawił się w związku z blogiem.  Dziękuję zatem za komentarze, dwa maile oraz kilka prywatnych wiadomości. To miłe móc przeczytać to wszystko. Żyjemy, mamy się dobrze, ale jak donosi kot Pantalon wciągnęła nas przeprowadzka. Wozimy zatem pudła, ...

czytaj więcej...

Umówmy się, moje życie na ten moment wygląda tak, że nie wygląda. Rozwalone sprawy finansowe, prawie osiemset tysięcy długu, podupadłe zdrowie psychiczne i fizyczne, dwadzieścia pięć kilogramów nadwagi, brak zajęcia, stres, strach, bezsenność, rezygnacja… Co jakiś czas zbieram się i ...

czytaj więcej...