Follow Me

Close

Psychiatra ma blisko dwa metry wzrostu i szyję omotaną zieloną arafatką. Kiedy przekraczam próg jego gabinetu, łzy płyną mi po policzkach bez żadnej kontroli. – Pani krzesło to to po lewej. Chusteczki leżą na stoliku. – mówi. Siadam, rozglądam się po beżowym pokoju. Beżowy jest chyba neutralny, ...

czytaj więcej