Follow Me

Close

Norek po raz kolejny włamał się do szafy. Siedzi na świeżo upranej i wyprasowanej pościeli, udaje, że go nie ma. Nie ma go dla świata, mnie też obecnie mogłoby nie być. Spotkanie z Lekarzem rozbiło mnie dość, wytrąciło z całkiem nieźle wypracowanej równowagi i tak się odbijam od tego, co się ...

czytaj więcej
  • 21 May 2010

Więc jestem. Lekko rozbita i skołowana, bo stało się może za wiele. Chciałabym wyprać brudy z ostatnich kilku dni, ale brak mi odwagi. I wiem, że nie zaczyna się jakiejkolwiek wypowiedzi od “więc”. Trudno, wszelkie zasady i tak mam przecież w poważaniu. Bardzo głębokim. Nie myśleć, nie ...

czytaj więcej
  • 16 May 2010

W związku z tym, że odstawiono mi proszki, a podano kule zaczęłam kontaktować. Skontaktowałam na tyle, że przypomniało mi się o blogusiu, któremu spieszę donieść w zasadzie o niczym. Bo newsy, że czeka mnie pół roku rehabilitacji czy też, że może będę chodzić przez te pół roku o kulach i na ...

czytaj więcej
  • 5 May 2010